Kolejna rocznica mojego przyjazdu do Holandii może być dobrą okazją do ponownego udostępniania postów na moim blogu - z którym jak widać, bardzo ciężko mi się rozstać. Pojawiam się i znikam, od zawsze i chyba już na zawsze.
Co nie oznacza jednak, że nic nie pisałam.
Pisałam ogromne ilości "ukrytych" postów. Takich które są rodzajem mojego osobistego pamiętnika i po prostu nie nadawały się na widok publiczny. Taki trochę odwyk - jak za startych dobrych czasów, czyli moich pisanych ręcznie pamiętników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holandia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 października 2018
czwartek, 28 grudnia 2017
"dla mnie też, niezbyt łaskawy był dzień"
Koniec roku to czas podsumowań - no i przyszedł też czas na mnie. Gdybym miała jednym słowem nazwać rok 2017 - byłaby to HUŚTAWKA. Był to rok pełen niespodzianek, zwrotów akcji i rzeczy które nigdy nie powinny się wydarzyć. Niestety nie był to dla mnie dobry rok.
wtorek, 19 grudnia 2017
WOŚP 2018
Od dłuższego czasu jestem totalnie wykluczona z życia społecznego. Czasami powodem jest siła wyższa, lecz w większości jest to mój własny wybór - bo tak wygodniej, spokojniej, a po co się gdzieś udzielać, szkoda energii, jestem przecież taka zmęczoooona i zapracowana...
wtorek, 5 grudnia 2017
POZYTYWNA HOLANDIA
Jak na statystyczną Polkę przystało powinnam zacząć od negatywów - ale chcę iść pod prąd, zrobić coś wbrew polskiej naturze.
Chciałabym wymienić Wam kilka
pozytywnych rzeczy które zaskoczyły mnie po przyjeździe do Holandii
(spokojnie! na te negatywne tez przyjdzie czas).
Oczywiście, liczyłam się z tym ze
nie raz zaskoczy mnie to miejsce - przecież każdy kraj, naród jest inny.
Zawsze są jakieś różnice.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


