czwartek, 28 grudnia 2017
"dla mnie też, niezbyt łaskawy był dzień"
Koniec roku to czas podsumowań - no i przyszedł też czas na mnie. Gdybym miała jednym słowem nazwać rok 2017 - byłaby to HUŚTAWKA. Był to rok pełen niespodzianek, zwrotów akcji i rzeczy które nigdy nie powinny się wydarzyć. Niestety nie był to dla mnie dobry rok.
wtorek, 19 grudnia 2017
WOŚP 2018
Od dłuższego czasu jestem totalnie wykluczona z życia społecznego. Czasami powodem jest siła wyższa, lecz w większości jest to mój własny wybór - bo tak wygodniej, spokojniej, a po co się gdzieś udzielać, szkoda energii, jestem przecież taka zmęczoooona i zapracowana...
niedziela, 10 grudnia 2017
JARMARK BOŻONARODZENIOWY - DORTMUND 2017
Wczoraj byłam na pierwszym w życiu Jarmarku Bożonarodzeniowym z prawdziwego zdarzenia. Wypadło na Dortmund - bo nie daleko, bo największy w Niemczech (około 300 stoisk). Rzeczywiście robił wrażenie!
wtorek, 5 grudnia 2017
POZYTYWNA HOLANDIA
Jak na statystyczną Polkę przystało powinnam zacząć od negatywów - ale chcę iść pod prąd, zrobić coś wbrew polskiej naturze.
Chciałabym wymienić Wam kilka
pozytywnych rzeczy które zaskoczyły mnie po przyjeździe do Holandii
(spokojnie! na te negatywne tez przyjdzie czas).
Oczywiście, liczyłam się z tym ze
nie raz zaskoczy mnie to miejsce - przecież każdy kraj, naród jest inny.
Zawsze są jakieś różnice.
czwartek, 23 listopada 2017
be like her
Kiedy byłam małą dziewczynką, zawsze z podziwem patrzyłam na młode, zadbane i pewne siebie kobiety. Uwielbiałam podglądać jak się zachowują, jakie gesty wykonują, co dokładnie robią. Ich ożywione dyskusje (o rzeczach których nie rozumiałam, ale to nie było wtedy ważne), gestykulacja, zmiana tonu głosu - to wszystko wpędzało mnie w zachwyt.
Do tego dochodził ich wygląd zewnętrzny. Piękne długie włosy, kobiece sukienki, makijaż...
Niezwykłe wrażenie robiły na mnie panie które prowadziły samochód - to było coś! Odnosiłam wtedy wrażenie, że są taką piękniejszą wersją taty - tylko, że nie potrzebowały do tego żadnego mężczyzny.
wtorek, 22 sierpnia 2017
KASTEELTUINEN ARCEN / 20-08-2017
Witam wszystkich obecnych!
Częstotliwość moich wpisów aktualnie jest niepocieszająca. Następne podejście, tym razem bez tłumaczenia się i bez obiecywania. Zobaczymy co czas pokaże :)
W zeszłą niedziele byłam z koleżanką w Arcen. Jest to miejscowość w Holandii położona niedaleko mojego Venlo. Celem, jak i jedyną atrakcją miasteczka był lokalny zamek oraz utrzymane w zachwycającym stanie ogrody.
KASTEELTUINEN ARCEN
Lingsforterweg 26, 5944 BE Arcen, Holandia
wtorek, 11 lipca 2017
just be careful, love ain't simple
Jak w tytule.
Ani nie byłam ostrożna, ani miłość nie jest prosta.
Czasami siebie po prostu nie rozumiem, utrudniam sobie życie mistrzowsko. Kiedy mam miłość na wyciągnięcie ręki to upieram się, że to jednak nie to i szukam dalej. Oczywiście swoje zainteresowanie kieruje w podejrzanym kierunku, a później urządzam wielkie żale jaka to miłość jest trudna.
Jest trudna bo interesują mnie dranie, mężczyźni skomplikowani i zazwyczaj nieosiągalni.
Chyba mam naturę zdobywcy, nie lubię jak coś przychodzi mi z łatwością - dlatego nieświadomie kieruje swoje uczucia tak gdzie ich nie chcą.
A teraz płacz i stękaj Katarzyno jakie Twoje życie jest smutne, niesprawiedliwe i pozbawione miłości.
Pozdrawiam.
Ani nie byłam ostrożna, ani miłość nie jest prosta.
Czasami siebie po prostu nie rozumiem, utrudniam sobie życie mistrzowsko. Kiedy mam miłość na wyciągnięcie ręki to upieram się, że to jednak nie to i szukam dalej. Oczywiście swoje zainteresowanie kieruje w podejrzanym kierunku, a później urządzam wielkie żale jaka to miłość jest trudna.
Jest trudna bo interesują mnie dranie, mężczyźni skomplikowani i zazwyczaj nieosiągalni.
Chyba mam naturę zdobywcy, nie lubię jak coś przychodzi mi z łatwością - dlatego nieświadomie kieruje swoje uczucia tak gdzie ich nie chcą.
A teraz płacz i stękaj Katarzyno jakie Twoje życie jest smutne, niesprawiedliwe i pozbawione miłości.
Pozdrawiam.
wtorek, 21 marca 2017
ZIMOWA DEPRESJA
Niech
ta zima się już skończy. Mimo pierwszego dnia wiosny, niestety nie czuć jej w powietrzu. Niech zaczną budzić mnie promienie słońca.
Chcę spać przy otwartym oknie, czuć piękny wiosenny zapach...
Jeszcze
trochę muszę poczekać, na razie jestem zdana na zimowa wegetacje. Nic
mi sie nie chce, moje życie przypomina tryb życia niedźwiedzia (czy
jakiegoś innego leśnego zwiąrzatka).
Praca-dom-jedzenie-spanie-praca-dom-jedzenie-spanie. Ile można tak żyć? Szczerze, to już 4-ty miesiąc!
niedziela, 18 września 2016
girls just wanna have fun
W piątek wieczorem w końcu zaznałam odrobiny życia towarzyskiego! Brzmi to dość banalnie, ale dla mnie każde wyjście do ludzi jest dużym wydarzeniem.
Wyjazd za granicę bardzo utrudnił mi życie - oczywiście towarzyskie. Nowe miejsce, nowi ludzie... Właśnie ludzie! Tak trudno tutaj o nowe, wartościowe znajomości. Ciężko jest się odnaleźć w nowym miejscu (praca, mieszkanie, codzienne obowiązki) - więc czasu na nawiązywanie nowych znajomości jest dość mało. Dodam, że o "przyzwoitych" rodaków jest tutaj kosmicznie trudno!
czwartek, 15 września 2016
wtorek, 13 września 2016
Lżejsza o... dwa migdałki!
6-09-16 przeszłam zabieg wycięcia migdałków podniebnych. Jestem w dalszym ciągu obolała, powoli dochodzę do siebie.
Pozwólcie, że trochę o tym napiszę. Pamiętam, że sama sporo się naszukałam informacji na ten temat.
sobota, 3 września 2016
FAMILIADA
Dnia 27-08-16 odbyło się długo wyczekiwane wesele mojej starszej siostry (zaznaczam, że mam jeszcze dwie młodsze).
W mojej rodzinie bardzo rzadko zdarzają się takie uroczystości, więc uwierzcie - było to nie lada wydarzenie!
W mojej rodzinie bardzo rzadko zdarzają się takie uroczystości, więc uwierzcie - było to nie lada wydarzenie!
środa, 31 sierpnia 2016
Doskonalenie siebie.
Jestem trudnym człowiekiem.
Tak trudno jest mi zrobić coś dobrze od początku do końca. Nie ma rzeczy którą zaczynając skończyłabym z pełną satysfakcją. Odkąd pamiętam, zawsze miałam głowę pełną pomysłów - ale ciężko było z realizacją. Na przykład w dzieciństwie, często bawiłam się z siostrami w szkołę, biura itp. Zanim wszystko przygotowałam do zabawy, już nie chciało mi sie tego robić.
W szkole nigdy nie byłam w niczym najlepsza. Odrabianie lekcji kończyło się na wyciągnięciu piórnika. Mam żal do siebie, że nie wyrobiłam w sobie tak ważnej cechy jak wytrwałość w dążeniu do celów.
poniedziałek, 22 lutego 2016
1000 km
Czy tysiąc kilometrów to dużo? Wszystko zależy od punktu widzenia. Tysiąc kilometrów to więcej niż 10, ale mniej niż 10000. Fakt. Więc dużo czy jednak nie aż tak wiele? Pozostawiam Was z tym pytaniem. Odpowiedzcie sobie sami - czy 1000 kilometrów od domu to dla Was dużo czy mało? Od miejsca w którym dorastaliście i wychowaliście się, od ludzi których znacie i kochacie.
Zaczęłam trochę niestandardowo - ale tak to miało wyglądać.
Zaczęłam trochę niestandardowo - ale tak to miało wyglądać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






